![]() |
![]() |
|
Mistrzostwa Świata w skuterach wodnych i miejsce Mateusza StańczykMateusz niesiony na fali sukcesu z M.P. postanowił wraz z ojcem Zbigniewem Stańczykiem wystartować w finale Mistrzostw Świata w USA ( 10-18 paźdz. 2009).W Stanach w Nowym Yorku czekał skuter Kawasaki stx1200R kupiony na Ebay, ale okazało się , że jest z wyporzyczalni i lekko "zajechany". Na miejsce zawodów do Arizony było do przejechania ponad 5 tyś. kilometrów i to w 3 dni. dalej........ ![]() Mateusz zapisał się do 3 klas, czyli runabout 1200 stock ( skutery seryjne do 1800cm poj. i do 260 koni mocy !!!) i jak się okazało najbardziej obsadzona klasa ok. 50 zawodników, druga klasa to clasic stock ( skutery do poj 1300cm 2 suw bez przerubek ) i to była jego prawidłowa podstawowa klasa i trzecia to open clesic stock ( skutery poprzerabiane ale 2 suwy ) Mateusz zapisał sie do tylu klas bo celem było zdobycie jak największego doświadczenia i próba sił z najlepszymi . Ze względu na dużą ilość zawodnikow ( ponad 50 ) w klasie runabout stock to te do 260 koni fabrycznych , były eliminacje tak aby wyłonić 24 zawodników w finale . To była najcięższa klasa i mocno niebezpieczna ( w finale wypadek śmiertelny na samej mecie ) gdzie Mateusz przeszedł 2 eliminacje i dostał się do ścisłej czołówki i to uznaliśmy za wielki sukces a potem w czasie wyścigu Mateusz się wycofał , aby oszczędzić siły i skuter na następne klasy , ponieważ eliminacje do wszystkich jego klas były jednego dnia czyli, że startował co kilkanaści lub kilkadziesiąt minut kilkakrotnie !. Ostatecznie w tej klasie zajął 17 miejsce. W nastepnej klasie stock ale 2 suw klasyczny startował z Gładeckim , który startował na skuterze przywiezionym z Polski i odpowiednio przygotowanym co dało mu 4 miejsce a nasz Mateusz zaraz za nim na miejscu 6 na swym Kawasaki i klasa ostatnia to clasic czyli 2 suw ale z max przeróbkami . W tej klasie dało o sobie znać zmęczenie i tym razem Mateusz był przed Gładeckim i zajął 5 miejsce. Na tyle było stać Mateusza na dość słabym sprzęcie , ale on zrobił co mógł. Ważne , że przyjechał cały i z 'workiem " doświadczeń. Z pewnością można uznać jego występ za udany i życzyć więcej sukcesów w roku następnym . 2009-11-09 |
||
|
|
|
|